Wiersze znanych

 

Dodaj własny tekst
Z Nilu - do
(1221 znaków)
8x

Kiedy smutny nad Tela siedziałem jeziorem,
Ty przyleciałaś do mnie… z dalekiej krainy,
Jak przywabiony gołąb — białością smutnego
Ptaka na pustym domie… i długo nas ludzie
Widzieli nad jeziorem dumających… razem,
Nie wiedząc, żeśmy w toniach błękitnych szukali
Gwiazdeczki szczęścia bardzo dawno utraconej…
Nie wiem, czyś ją znalazła beze mnie… czy jeszcze
Smutną pod płaczącymi wierzbami zastaje
Biały księżyc… O moja miła siostro duszy!
Jak ci zimno być musi… we wrześniowych nocach
Oświeconej czerwonym światełkiem komina,
W którym wilgotne płaczą gałęzie… w Szwajcarów
Ziemi łuk dawny Tela jaśniejszy niż słońce
Przez sześć miesięcy roku… Jam się bardzo zręcznie
Zimie sypiącej za mną śniegami wywinął.
Słońce błyszczy mi złote — mógłbym tobie posłać
Zamiast zwiędłej rozmowy — pod myślącym słońcem
Róże dziś rozwinięte… i świeże… myślące.
Lecz na co tobie róże — ty, co kwiaty wdowie
Rwiesz na łąkach i nimi ubierasz słomiany
Kapelusz…
  0 komentarzy ›

- +
+90
90,28
-28
300,10
Z listu do księgarza
(1393 znaków)
9x

Jeszcze chodzą przed oczyma
Róże, palmy, wieże, gmachy,
Kair, Teby, Tyr, Solima,
Mój Eustachy.

Jeszcze głowa diabła warta,
Jeszcze morskie czuję strachy,
Wycia hyjen, lwa, lamparta,
Mój Eustachy.

Jeszcze długo spocząć trzeba,
Nim przywyknę widzieć dachy
Zamiast płócien, palm i nieba,
Mój Eustachy.

Lecz ty wyrwiesz mnie z letargu,
Ty pomięszasz róż zapachy
Księgarskiego wonią targu,
Mój Eustachy.

Będę tobie wdzięcznym za to,
Przypinasz mi kraj i Lachy
Zniechęceniem, troską, stratą,
Mój Eustachy.

Ty napiszesz mi, jak stoją
Poetycznej muzy gachy,
I co piszą, i co broją,
Mój Eustachy.

Dla nich rosły świeże laury
I szczękały druku blachy,
Gdym ja gonił Kofty, Maury,
Mój Eustachy.

Niech śpiewają więc “Te Deum”,
Żem rok zgubił, budząc Grachy
I Scypiony w Kollizeum,
Mój Eustachy.

Lecz się wmięszam do antyfon,
Na egipskie klnę się Ptachy,
Na kościoły, gdzie Bóg Tyfon*,
Mój Eustachy.

Klnę się tobie i na Athor**,
Co w Tentyrze ma swe gmachy,
Że się porwę, jak gladiator,
Mój Eustachy.

Lipca d. 9 w kwarantannie Livourno 1837.

* Bóg piekła.
** Wenus egipska.

  0 komentarzy ›

- +
+37
37,15
-15
Z dolin zasutych żwirem
(298 znaków)
2x

Z dolin zasutych żwirem
Wyganiasz baranki,
A trawki i baranki
Nad śródziemu szafirem
Siejesz jak Anioł Piasta…
Więc trawka pod zefirem
Drzy… i ciągle odrasta.
Czym jesteś? — Zefirem?
Żeć łudzi ta zabawka,
Te baranki i trawka.
  0 komentarzy ›

- +
+37
37,14
-14
300,10
Zachwycenie
(1177 znaków)
8x

Bo mój Stworzyciel znalazł mię na ziemi
I napadł w nocy ogniami złotemi…

Bo Pan, mówiący w objawieniu: Jestem,
Napadł mię w ogniach z trzaskiem i szelestem.

Przetoż się, Panie, wiecznie upokorzę
Pomnąc na ono płomieniste łoże.

Gdy Pan nade mną stał w ognia oponach,
Gdym był jak ptaszek w Pana mego szponach,

Gdy stał nade mną jak ogień straszliwy,
Kiedym się w strachu sądził już nieżywy -

Dlaczegoż bym się, o Panie, zapierał,
Żem drżał i cały z przestrachu umierał…

Dlaczegoż bym się miał zapierać strachu,
Żem drżał jak listek w Pana mego gmachu?

Takiej bojaźni bym nie doznał, Panie,
Choćbym się dostał pod mieczów ścinanie.

Choćbym czuł w sobie to, co ludzie święci,
Tak bym nie stracił wiedzy i pamięci.

Przywalon byłem twéj lekkości skałą,
Serce jak ptaszek zlękniony latało.

Światłem zalały się moje alkierze,
A jam był porwan jako lekkie pierze.

I przez wiatr lekki, i przez szelest święty
Byłem pochwycon, a z łoża nie zdjęty.

  0 komentarzy ›

- +
+42
42,10
-10
Wyjdzie stu robotników
(657 znaków)
5x

Wyjdzie stu robotników,
Oborzą miasta grunt,
Wyrzucą łokieć – funt.
Klatki pełne wróblików
Otworzą – i przed tłuszczą
Ptaszki na wolność puszczą…
Muzyka nieustanna:
Wolność! Wolność! – Hosanna!

Święci staną w katedrze
Trzej… i zawezwą Ducha,
Lud księgi praw rozedrze,
Próchno kart porozdmucha;
Weźmie stare sztandary,
Wyprowadzi jak mary
Za kościół – na mogiły,
Zapali, by świeciły
Światu dawnymi dzieły,
Błysnęły – i spłonęły.
Bije godzinna ranna,
Mary znikły: Hosanna!

  0 komentarzy ›

- +
+28
28,19
-19
W sztambuchu Marii Wodzińskiej
(1284 znaków)
9x

Byli tam, kędy śnieżnych gór błyszczą korony,
Gdzie w cieniu sosen, bożym strzeżone napisem,
Stoją białe szalety wiązane cyprysem;
Gdzie w łąkach smutnie biją trzód zbłąkanych dzwony;
Gdzie się nad wodospadem jasna tęcza pali;
Gdzie na zwalonych sosnach czarne kraczą wrony:
Tam byli kiedyś razem i tam się rozstali.

A po latach wróconym ojczyźnie pielgrzymom
Bławatkami gwiaździste kłaniały się żyta.
Jechali błogosławiąc chat wieśniaczych dymom,
Wszyscy pod jeden ganek… Matka, siostra wita
Synów, braci, przyjaciół – są wszyscy! są wszyscy!
Przy jednym siedzą stole, przy czarach nalanych;
A wczoraj tak dalecy – a dzisiaj tak bliscy.
I nikogo nie braknie, oprócz zapomnianych.

Młoda Maria do tańcu każe stroić lutnie
I usiadła – spoczywa… Nagle do sąsiada
Rzekła: “Ach, kogoś braknie!” – Tu podkówka utnie
W takt mazurka. – “On umarł!” – sąsiad odpowiada.
“Cichoż na jego grobie?” –
“Słowików gromada
Śpiewa na srebrnéj brzozie cmentarza tak smutnie,
Że brzoza płacze”.

Luty 1835, Genewa.

  0 komentarzy ›

- +
+22
22,14
-14
1 2 3 4 5 633 34 Następna