Kiedy pierwsze kury Panu spiewają,
Ja się budzę – i wzrok do gwiazd niosę,
Kiedy kwiatki w rosie czoła maczają,
Ja ożywam Pańską pijąc rosę.
Cherubiny wtenczas rzędem stają
I puklerze z ognia – złotowłose
Przeciw duchom złym mają zwrócone,
Płaszcze, tarcze – jak żelaza czerwone.
Pan mię wtenczas na rannym świtaniu
Za blademi gdzieś słucha niebiosy,
Serce moje się roztapia w śpiewaniu,
Sny ostatnie – przechodzą przez włosy.
Strona główna Mapa strony Polecamy: Życzenia świąteczne, Kartki walentynkowe, Kartki świąteczne a także eKartki i kartki drukowane
Czas generowania strony: 0.039s
