Wierszyki miłosne

 

Dodaj własny tekst
(632 znaków)
4x

Miłość - co znaczy to słowo, gdyż ma znaczeń wiele.
Jednym przynosi rozpacz, drugim szybkie wesele.
Każdy gdzieś jej szuka i czasami znaleźć nie może,
bo to nie lada sztuka.
Wiele ludzi kochać by chciało,
nawet gdyby nie umiało.
To i tak nie wystarczy tylko chcieć,
trzeba więcej umieć a nawet mieć.
Posiadać coś takiego, wręcz niezwykłego.
Co skłoniło by drugą osobę do miłości,
szczerej i czystej namiętności.
Zakochać się jest łatwo,
trudno lecz odkochać.
Rana w sercu pozostaje,
nie zginie.
Bo boli to rozstanie:(
  0 komentarzy ›

- +
+18
18,0
-0
300,10
(815 znaków)
6x

Nadchodzą chmury,
zaraz spadnie deszcz,
świat zrobił się ponury,
po plecach przeszedł dreszcz.
Natura bardzo hojna,
świat swe karty rozdał,
w grę weszła wojna,
los rzucony został.
Głośno to powiem:
prawdy się boję,
lecz kiedyś się dowiem,
na razie pewnie stoję.
Teraz sprawiasz,
że upaść chcę.
mego serca nie naprawiasz,
a ja wciąż kocham Cię.
Skreśliłam resztę świata,
z nim się pokłóciłam,
smutek w powietrzu lata,
kiedyś inaczej żyłam.
Mam dość przepraszania,
dzielę się niepokojem,
nie zniosę rozstania,
cieszę się dobrym nastrojem.
Wiara jest życia kwiatem,
nadzieja matką Twoją,
miłość moim światem,
a Ty gwiazdeczką moją.
  0 komentarzy ›

- +
+4
4,0
-0
(345 znaków)
3x

Bez Ciebie tak pusto i oczom i ustom,
Śmiech schował się w kącie i śpi.
Wieczory są długie, a jest ich tak dużo,
Nikt bliski nie puka do drzwi.
Bez Ciebie jednego tak wiele jest złego,
Smutno mi i płakać się chce.
Przychodzą tęsknoty -
Pamiętaj więc o tym,
Że komuś bez Ciebie jest źle!
  0 komentarzy ›

- +
+17
17,1
-1
300,10
(302 znaków)
2x

Jesteś natchnieniem mego życia,
radością i szczęściem...
Jesteś światłem mego serca,
które przy Tobie pragnie bić...
Bez Ciebie nie ma nic,
jest tylko pustka,
która nie daje żyć...
Więc bądź ze mną już na zawsze,
bo po prostu zginę...
  0 komentarzy ›

- +
+15
15,1
-1
(3816 znaków)
24x

Była to bardzo wspaniała dziewczyna
często powtarzał: Ty moja jedyna
bała się najgorszego, że kiedyś ją porzuci
Nie będzie chciał jej znać - ich czas nigdy nie wróci...
Wiedziała, że wtedy życia by nie miała
Nie dałaby rady... Za mocno kochała
Po jakimś czasie nie tak samo było...
Zero jego wyznań... Coś się w nim zmieniło...
Coraz rzadziej się z nią spotykał
Gdy mówił: Kocham, wzroku jej unikał
Czuła jakby była z obcą osobą
Czegoś się bała, nie była sobą
Przytuliła go mocno,
Mówiła: Kochanie...
Nie sadziła, że dziś nastąpi ich pożegnanie...
Zaczął mówić coś...: Wiesz, mam Cię dość
Ona milczała, tylko łza cichutko
Po jej policzku spływała
Mówił, że pokochał inną już
Nie wiedział, że dziewczynie
Właśnie wbijał w serce nóż
Siedziała sama myśląc o tym co się stało
Nie mogła uwierzyć... tak ją to zabolało
Do domu wracać nie chciała...
Poszła na skarpę... miejsce które tak bardzo lubiła...
Miejsce... Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała...
Myślała czy teraz jest z tą dziewczyną...
Czy do niej też mówi: jesteś tą jedyną
Zranił tak bardzo jej małe serce...
Przyrzekła, że nie da się zranić nikomu więcej...
Następnego dnia jego ujrzała
Uśmiechniętego z nią idącego i nagle się zaśmiała
Wszystkie wspomnienia szybko wracały...
I znowu do oczu jej łezki napływały...
Poszła do domu
Sięgnęła do szafki z lekarstwami...
Wzięła wszystkie tabletki
I uciekła trzaskając drzwiami
Chciała umrzeć w miejscu
Gdzie kiedyś z nim była...
Poszła na skarpę i własnym oczom nie wierzyła...
Słyszała jego piękne wyznania
Płakała i była już bliska skonania...
Mówił: jej naprawdę nigdy nie kochałem...
To na Ciebie jedyną całe życie czekałem...
Tak ją te słowo mocno zabolało
Upadła na ziemię, nie wiedząc co się stało
Wyrzucała sobie swoją naiwność...
Wierzyła gdy mówił: to musi być miłość...
Otworzyła oczy i zobaczyła ją...
Patrzyła na nią i pomyślała
Że to ta sama dziewczyna
Która jej ukochanego odebrała...
Zerwała się nagle i biegła przed siebie
Krzyczała: nienawidzę Cię! Nie wybaczę Ci tego!
Zabrałaś mi wszystko... mojego kochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała
Wyjęła tabletki...
I jedna za drugą łykała...
Krzyknęła tylko:
Boże wiesz jakie jest moje marzenie...
posiedzę, poczekam na jego
spełnienie...
Poczuła się senna... co chwilę upadała...
Zobaczyła tego, któremu cała się oddała...
Próbował wziąć ją na ręce...
Mówiła: nie dotykaj mnie nigdy więcej!
Oczy jej się zamykały...
Tylko usta te same słowa powtarzały...
Nigdy mnie nie kochałeś... Zbędne nadzieje mi dawałeś...
I coraz ciszej i wolniej mówiła...
Bo swoje ziemskie życie właśnie kończyła...
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie... I tak kocham Cię...
Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zmieniłeś...
I on zapłakał nagle... słysząc jej wyznanie...
Odchodziła powoli... nie wiedząc co się stanie...
Czekała na chwilę... W której jej serce bić przestanie...
On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...
Że to przez niego ona chce być teraz w niebie
Opadło jej ciało... serce bić przestało...
On gdy to ujrzał rozpędził się, i skacząc ze skarpy zawołał: kocham
Cię!
A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała...
  0 komentarzy ›

- +
+59
59,4
-4
(254 znaków)
2x

Jeśli czujesz, że masz problem
i myślisz,że jesteś sam,
spójrz w górę na gwiazdy
a odnajdziesz mnie tam
Jeśli mnie nie widzisz,
bo nie ma gwiazd na niebie,
przypomnij sobie wtedy
jak ja bardzo KOCHAM CIEBIE!
  0 komentarzy ›

- +
+14
14,1
-1
1 2 3 4 5 631 32 Następna