Na Dzień Dziecka
Wśród sosen i modrzewi stoi mały domek
Może mieszka w nim bajka, może Srebrny Dzwonek
A może czasami Włóczykij tam zajrzy
I przy ciepłym kominku o podróżach marzy
Lecz domek bajkowy w bajkowym ukryciu
Ach trafić do niego chociażby raz w życiu
Ja nie muszę mieć wcale stu kotów
Ja nie muszę znać kocich fokstrotów
Ja nie muszę kocich myć łap
Ja nie mówię kotu - mysz złap
Mnie wystarczy jeden pieszczoch niewielki
Biała muszka, skarpetki i szelki
Mnie wystarczy taki pieszczoch nieduży
Nam obojgu czas się nigdy nie dłuży!
Lubię Twoją słodką buzię,
Ty kochany mój łobuzie,
I serduszko Twe gorące,
Śle całusów Ci tysiące!
Wszystko co było Twoim marzeniem,
co jest i będzie w przyszłości
Niech nie uleci z cichym westchnieniem
lecz NIECH SIĘ SPEŁNI W CAŁOŚCI.